Nawyki zdrowotne i żywieniowe Polaków w czasach wielkiej inflacji – RAPORT 2023

Zespół analityczny MyBestPharm, jednego z liderów na rynku suplementów diety, wziął pod lupę nawyki zdrowotne i żywieniowe Polaków. W ramach przeprowadzonych badań kompleksowej analizie poddano kwestie dotyczące odżywiania, aktywności fizycznej oraz zdrowych nawyków. Na podstawie uzyskanych odpowiedzi przygotowano również szereg rankingów miast.

Badania ankietowe pozwoliły odpowiedzieć m.in. na następujące pytania:

  • Czy inflacja przyczyniła się do ograniczenia zakupów żywnościowych przez Polaków?
  • Ile Polacy wydają miesięcznie na jedzenie?
  • Które diety cieszą się największą popularnością w Polsce?
  • Ilu Polaków i w których miastach najwięcej mieszkańców pali papierosy?
  • Ilu Polaków uprawia regularnie sport?
  • Jaki procent Polaków stosuje suplementy diety lub przyjmuje witaminy?
  • Jak często Polacy poddają się badaniom profilaktycznym?
  • Czy Polacy chcieliby ćwiczyć więcej i jeść zdrowiej?

Najważniejsze wnioski

  • 50% Polaków ograniczyło wydatki na jedzenie z powodu inflacji
  • Najczęściej wydatki na żywność ograniczali mieszkańcy Wrocławia, Poznania i Białegostoku
  • 37,3% Polaków wydaje na żywność 1500 – 2000 złotych miesięcznie
  • Ponad 1500 złotych w miesiącu na jedzenie najczęściej wydają mieszkańcy Wrocławia – takie wydatki deklaruje aż 76,5% z nich
  • 1/3 Polaków po pandemii zaczęła odżywiać się zdrowiej
  • Najpopularniejszą dietą w Polsce jest dieta wegetariańska – stosuje ją około 21,5% respondentów. Najwyższy odsetek wegetarian posiada Wrocław: aż 34%
  • 39,3% Polaków regularnie stosuje suplementy diety i witaminy, a 17,7% robi to sporadycznie. Suplementacja największą popularnością cieszy się w Warszawie
  • Nieco mniej niż połowa Polaków – 49% – dobrze ocenia swój stan zdrowia
  • 30,7% Polaków to palacze. Największy odsetek osób palących odnotowano w Szczecinie – aż 38% mieszkańców
  • Tylko 36,4% Polaków ćwiczy regularnie. Co piąty Polak w ogóle nie uprawia żadnego sportu. Najaktywniejsi są mieszkańcy Szczecina, Białegostoku oraz Warszawy
  • 12,8% Polaków nie poddaje się badaniom profilaktycznym
  • Za działanie najważniejsze dla zdrowia Polacy uważają unikanie stresu – taką deklarację składa 32,5% respondentów.

 

Ilu Polaków i w których miastach najwięcej mieszkańców musiało ograniczyć wydatki na jedzenie w powodu inflacji?

Respondentów zapytano o to, czy z powodu inflacji musieli ograniczyć wydatki na jedzenie. Aż połowa Polaków – 50% – odpowiedziała twierdząco. 36% nie wprowadziło oszczędności w tym zakresie, a 14% udzieliło odpowiedzi „trudno powiedzieć”.

Na podstawie wyników ankiety przygotowany został ranking miast, w których największy procent mieszkańców ograniczył zakupy żywnościowe ze względu na inflację.

Pierwsze miejsce zajął Wrocław: aż 61,8% mieszkańców zadeklarowało, że z powodu inflacji musiało ograniczyć wydatki na jedzenie. Na podium uplasowały się także Poznań – 56,1% oraz Białystok – 54,9%. Kolejne na liście są Bydgoszcz, Gdańsk, Łódź i Szczecin, z wynikami odpowiednio: 54%, 51,2%, 50,6% – wszystkie przekraczają średnią krajową, wynoszącą 50%.

Najmniejszy wpływ inflacji na wydatki na żywność zaobserwowano w Warszawie, gdzie do oszczędności zostało zmuszone 43,2% mieszkańców, w Krakowie – 41,2% oraz w Katowicach – zaledwie 31,1%.  

Można zaobserwować wyraźną korelację odpowiedzi z płcią respondentów. W przypadku kobiet – 38,8% ograniczyło nabywanie jedzenia z powodu inflacji. Z kolei aż 62,9% mężczyzn deklaruje, że stara się ciąć koszty zakupów spożywczych. Taka różnica może wynikać po części z tego, że w Polsce wciąż najczęściej to kobiety robią niezbędne zakupy artykułów spożywczych dla całej rodziny (jak wynika z badań Gemius aż 93,3% Polek zajmuje się codziennymi zakupami, w przypadku mężczyzn – to 83,4%. Według innych badań, dotyczących nawyków zakupowych, tylko 44% mężczyzn regularnie robi zakupy spożywcze samodzielnie, bez konsultacji z partnerkami). Powzięcie oszczędności w dobie rosnących cen, przy jednoczesnej konieczności zaopatrzenia całej rodziny, może więc być trudnym zadaniem. Drugim powodem rezygnacji z prób oszczędności może być także chęć wybierania produktów lepszej jakości.

Według danych GUS inflacja w styczniu 2023 wynosiła aż 17,2% w stosunku do stycznia w 2022 (czyli: za te same towary w tym roku Polacy zapłacą średnio o 17,2% więcej). W stosunku do miesiąca poprzedniego (grudnia 2022) nastąpił wzrost o 2,4% – co oznacza, że inflacja wciąż rośnie w szybkim tempie. Fakt, że połowa respondentów badania stara się ograniczyć wydatki na jedzenie, pokazuje, jak ogromny wpływ ma inflacja na życie Polaków. Zmusza ona do oszczędności w tak podstawowej sferze, jaką są zakupy żywnościowe.

Ile Polacy wydają miesięcznie na jedzenie?

Kolejne pytanie, zadane ankietowanym, dotyczyło miesięcznych wydatków na jedzenie. Ponad 1/3 respondentów – 37,3% – poświęca na ten cel 1500 – 2000 złotych w ciągu miesiąca. 21,4% przeznacza na takie wydatki 2001 – 3000 złotych, a niewiele mniej – 19,4% – 1001 – 1500 złotych. Tylko 17,9% zadeklarowało, że ich miesięczne wydatki na żywność mieszczą się w 1000 złotych. Powyżej 3000 złotych wydaje jedynie 4% respondentów.

Odpowiedź na pytanie, czy Polacy wydają na jedzenie w ciągu miesiąca dużo czy mało, nie jest łatwa. W tym przypadku respondenci wypowiadali się odnośnie całościowych wydatków na jedzenie – a część z nich robi zakupy nie tylko dla siebie, ale całego gospodarstwa domowego. Niemniej w styczniu 2023 płaca minimalna wyniosła 2709 złotych netto. Mediana zarobków w Polsce (czyli „wartość środkowa” – połowa Polaków zarabia poniżej tej wartości) to 3403 złote netto. Oznacza to, że ponad 60% Polaków przeznacza w miesiącu na żywność ponad 55% pensji minimalnej. Ponad 21% – więcej niż 58% pensji, poniżej której zarabia połowa Polaków. Dodatkowo, w 2021 roku Główny Urząd Statystyczny oszacował, że przeciętny udział wydatków na jedzenie i napoje bezalkoholowe to w gospodarstwie domowym około 27% całości miesięcznego budżetu. Procent ten rósł w stosunku do poprzednich lat, oznacza więc to, że koszt artykułów spożywczych w dobie inflacji rośnie szybciej niż pensje.

Na podstawie odpowiedzi stworzono ranking miast, w których Polacy przeznaczają najwyższe kwoty na artykuły spożywcze.

Najwyższe wydatki deklarują mieszkańcy Wrocławia – aż 76,5% wydaje tutaj na żywność ponad 1500 złotych. Niewiele lepiej sytuacja przedstawia się w Bydgoszczy – tu uzyskano wynik 73,5%. Na trzecim miejscu uplasowało się miasto Bydgoszcz z wynikiem 70,1%.

Kolejne w rankingu są Szczecin – 64,6%, Warszawa – 64%, Gdańsk – 63,9% i Białystok – 62%.

Najmniej wydają mieszkańcy Łodzi – tu 59,7% deklaruje wydatki powyżej 1500 złotych, Krakowa – 52,9% oraz Katowic – 34%.

Można zaobserwować korelację między odpowiedziami na pytanie o ograniczenie wydatków na zakupy spożywcze, a deklaracjami co do wysokości tych wydatków. We Wrocławiu i Poznaniu największy odsetek respondentów deklaruje, że musiało zacząć ograniczać wydatki na ten cel. Jednocześnie to w tych miastach mieszkańcy najczęściej wydają powyżej 1500 złotych. Z kolei mieszkańcy Krakowa i Katowic najrzadziej starali się zadbać o to, aby wydawać mniej – 41,2% i 31,% – i jednocześnie to oni najrzadziej wydają więcej niż 1500 złotych.

W których miastach mieszkańcy zaczęli zdrowiej odżywiać się po pandemii?

Na zwyczaje zakupowe Polaków w ostatnich latach wpłynęła nie tylko inflacja, ale także pandemia. Oznaczała ona m.in. długą przerwę w stołowaniu się na mieście, z drugiej – rosnącą popularność zamawiania żywności online. Część Polaków ze względu na dłuższy pobyt w domu i możliwość lepszego spożytkowania czasu, dotąd przeznaczanego na dojazdy do miejsca zatrudnienia, zaczęła bardziej dbać o swoje posiłki. Inni z kolei nabrali zwyczaju podjadania podczas pracy na home – office. Respondentów zapytano więc, czy pandemia wpłynęła na ich zachowania żywieniowe.

1/3 respondentów – 33,7% – deklaruje, że podczas pandemii zaczęło odżywiać się zdrowiej. 20,7% twierdzi, że zaczęło jeść mniej. 32,6% zadeklarowało, że nie zmieniło swoich zwyczajów, a z kolei 13% udzieliło odpowiedzi „trudno powiedzieć”. Dane pokazują więc, że nowe, pandemiczne warunki miały przynajmniej jeden, pozytywny efekt: około 1/3 Polaków wykorzystała je do zadbania o zdrowszą dietę.

Na podstawie deklaracji przygotowano ranking miast, których mieszkańcy po pandemii zaczęli odżywiać się zdrowiej. W pierwszym w zestawieniu Szczecinie aż 45,6% mieszkańców deklaruje, że zmieniło nawyki nawykowe na lepsze. Na drugim miejscu znalazł się Gdańsk z wynikiem 41,9%, a na trzecim Białystok – 36,6%. W Łodzi 35,1% mieszkańców po pandemii bardziej dba o swoje nawyki żywieniowe, w Krakowie 33,3%, a w Bydgoszczy – 32,2%.

Cztery ostatnie miejsca w rankingu zajęły kolejno Poznań – z wynikiem 31,1%, Wrocław – 30,9%, Warszawa – 30,4% oraz Katowice – 28,3%.

W których miastach jest najwięcej wegetarian?

 

W ramach badania zwyczajów żywieniowych Polaków, respondenci zostali zapytani także o to, jaką stosują dietę. Wyniki przedstawiają się następująco:

  • 37,2% nie stosuje żadnej diety
  • 21,5% stosuje dietę wegetariańską
  • 14,1% stosuje dietę odchudzającą
  • 10% stosuje dietę bezglutenową
  • 5,6% stosuje dietę wysokobiałkową
  • 3,5% stosuje dietę wegańską
  • 1,6% stosuje dietę bez laktozy
  • 1,1% stosuje dietę niskobiałkową
  • 5,4% stosuje dietę nie wymienioną w ankiecie.

Prawie 2/3 mieszkańców miast stosuje więc specjalną dietę. Warto zwrócić uwagę na fakt, że aż 25% respondentów (1/4) nie je mięsa. Wpisuje się to w ogólny trend rosnącej popularności wegetarianizmu – jak pokazują dane GUS spożycie mięsa w Polsce na mieszkańca systematycznie spada. (W 2021 wynosiło 70,5 kg na mieszkańca, mniej o 2,8 kg od 2020.) Coraz większa liczba Polaków jest zainteresowana wegetarianizmem. Z jednej strony wynika to z dbałości o zdrowie, z drugiej – rosnącej świadomości w zakresie ekologii oraz praw zwierząt.

Interesujący może być fakt, że tylko 14,1% ankietowanych deklaruje, że korzysta z diety odchudzającej. Badania pokazują, że główną motywacją do stosowania diety dla Polaków są więc wskazania zdrowotne – nie chęć zrzucenia kilogramów.

Na pytanie „Czy Twoim zdaniem zdrowa dieta dostarcza wszystkie niezbędne wartości odżywcze” tak odpowiedziało 70,2% ankietowanych, nie – 16,5%, a nie wiem – 13,3%. Stosunkowo duża liczba odpowiedzi „nie” wyjaśnia po części popularność suplementacji pośród Polaków. Wiele osób boryka się z problemem zbilansowania diety tak, aby dostarczyć organizmowi niezbędne wartości odżywcze i sięga po dodatkowe substancje.

W toku badań przygotowano ranking miast, w których dieta wegetariańska cieszy się szczególną popularnością. W tym zestawieniu prowadzi Wrocław: aż 34% ankietowanych z tego miasta (ponad 1/3) deklaruje stosowanie diety wegetariańskiej. Drugie miejsce zajęła Warszawa z wynikiem 31,2%. Trzeci w zestawieniu jest Poznań – 28,8%. Duża liczba wegetarian (ponad ¼) zamieszkuje także w Bydgoszczy – 25,3%.

Dieta wegetariańska jest mniej popularna w Gdańsku – 18,6%, Białymstoku – 15,5% oraz w Łodzi – 14,3%. Najrzadziej mięsa nie jedzą mieszkańcy Krakowa – 10,8%, Szczecina – 10,1% oraz Katowic – 8,6%.

Czy Polacy stosują suplementy diety i witaminy?

 

Ponad połowa Polaków stosuje suplementy diety lub witaminy – 17,7% robi to sporadycznie, a 39,3% regularnie. 43% nie sięga po suplementy.

Suplementacja największą popularnością cieszy się w Warszawie. Aż 50,4% mieszkańców tego miasta deklaruje, że regularnie używa suplementów/witamin. Na drugim miejscu w rankingu znalazły się Katowice z wynikiem 47,2%, a na trzecim Kraków – 44,1%.

W Poznaniu suplementy stosuje 40,9% mieszkańców, w Gdańsku 37,2%, w Łodzie 36,4%, a w Szczecinie – 34,2%.

Suplementacja najmniej popularna jest we Wrocławiu – tu stosuje ją tylko 33,8%, Bydgoszczy – 32,2% oraz w Białymstoku – 29,6%.

Suplementy i witaminy chętniej stosują kobiety. Na pytanie o ich przyjmowanie 49,5% odpowiedziało „tak”, 21% „sporadycznie/czasem”, a jedynie 29,5% – „nie”. Pośród mężczyzn aż 59,8% nie stosuje ich wcale, 13,5% robi to sporadycznie/czasami, a 26,7% – regularnie. Taka różnica może wynikać z większego zainteresowania kobiet sprawami dotyczącymi zdrowia oraz urody.

Wysoki odsetek respondentów, którzy sięgają po suplementy, wskazuje na dużą dbałość o zdrowie mieszkańców miast, którzy starają się uzupełniać braki składników odżywczych i witamin. Z drugiej strony może być także oznaką tego, że wielu Polaków boryka się z pewnymi problemami zdrowotnymi – i czy to ze względu na źle zbilansowaną dietę, czy problemy zdrowotne albo tryb życia – potrzebuje dostarczyć organizmowi niezbędne składniki odżywcze pod postacią suplementów.

Jak Polacy oceniają swój stan zdrowia?

 

49% Polaków ocenia swój stan zdrowia dobrze, 35% średnio, a 16% – źle. Do negatywnej oceny swojego stanu zdrowia są bardziej skłonni mężczyźni (10,6% kobiet wobec 22,5% mężczyzn). Przy ocenie stanu zdrowia znaczenie ma także wiek. Po czterdziestym roku życia maleje odsetek osób, które oceniają swój stan zdrowia dobrze (57,9% w grupie 30 – 39 lat, 45,5% w grupie 40 – 49 lat, 40,1% w grupie 50 – 59 lat i 39,4% – w grupie powyżej 60 roku życia). Co jednak interesujące, największą skłonność do wybierania odpowiedzi „źle” miały osoby pomiędzy 40 a 49 rokiem życia – starsi respondenci częściej wskazywali opcję „średnio”.

Na podstawie zebranych ankiet sprawdzono, w których miastach mieszkańcy najgorzej oceniają swoje zdrowie. Najwięcej osób twierdzi, że ich zdrowie jest „złe” lub „średnie” w Łodzi – aż 64,9%. Kolejne w zestawieniu są Katowice – 57,5%, a następna Bydgoszcz – 52,9%. Stosunkowo podobne wyniki uzyskały Warszawa – 51,2%, Gdańsk – 51,1%, Poznań – 50,8% oraz Białystok – 50,7%. Tylko w trzech miastach mniej niż połowa respondentów oceniła swój stan zdrowia negatywnie. Są to Kraków – 47,1%, Wrocław – 44,1% oraz Szczecin – 43%.

W przypadku większości miast wyniki oscylują w okolicach 50%. Od tej „normy” znacznie odbiegają pierwsze i ostatnie miasto w zestawieniu – różnica między nimi wynosi aż 21,9 punktów procentowych.

W których miastach mieszka najwięcej palaczy?

 

Palenie papierosów jest jednym z czynników, które negatywnie rzutują na stan zdrowia. Dym papierosowy zawiera substancje, mające działanie rakotwórcze – sprzyjające powstawaniu m.in. nowotworów oskrzeli, tchawicy, płuc i krtani. W ostatnich latach różne badania wskazują na spadek liczby palaczy, jednak jeszcze kilka lat temu alarmowano, że w Polsce pali ponad 1/3 obywateli. W toku badań zweryfikowano więc, ilu mieszkańców miast pali, i w których miastach ten odsetek jest największy.

30,7% respondentów zadeklarowało, że pali. Są to dane zbliżone do podawanych przez CBOS w 2019 (26%). 1/3 ankietowanych – 33,2% – była palaczami w przeszłości, ale zerwała z nałogiem. Wreszcie 36,2% nigdy nie paliło.

Największy odsetek palaczy odnotowano w Szczecinie – 38%. Na drugim miejscu w rankingu miast, w których mieszka najwięcej osób palących, znalazł się Poznań – 37,1%, a na trzecim Wrocław: 33,8%. Kolejne trzy miasta w zestawieniu to Warszawa – 31,2%, Łódź – 31,1% i Bydgoszcz – 31%. Wśród miast, w których pali mniej niż 30% mieszkańców znalazły się Kraków – 29,4%, Katowice – 22,6% oraz Białystok – 22,1%.

Wśród palaczy dominują mężczyźni. W tej grupie aż 42,9% deklaruje, że pali, a 38,1% paliło, ale rzuciło papierosy. Tylko 20% mężczyzn nigdy nie sięgnęło po papierosy. Wśród kobiet pali tylko 25,4%, a niemal połowa – 49,1% – nigdy nie była palaczkami.

Jeśli chodzi o wiek, najwięcej palaczy to osoby w wieku 30 – 39 lat: w tej grupie pali aż 39,6%. Najmniej osób palących to respondenci pomiędzy 18 a 29 rokiem życia – pośród nich pali tylko 21,1%.

Czy mieszkańcy polskich miast uprawiają sporty?

Ważnym aspektem, dotyczącym zdrowia, jest aktywność fizyczna. Sprawdzono więc, ilu mieszkańców polskich miast dba o kondycję.

20,2% nie uprawia żadnego sportu ani aktywności fizycznej. 36,4% ćwiczy regularnie, a 43,5% robi to sporadycznie. Kobiety częściej niż mężczyźni nie uprawiają sportów wcale (27,2% wobec 11,5%), pośród grupy regularnych sportowców jest jednak tylko trochę mniej kobiet niż mężczyzn (35,8% wobec 37,1%). Ponad połowa mężczyzn – 51,5% – deklaruje, że uprawia sporty sporadycznie.

Najaktywniejsi okazali się mieszkańcy Szczecina. Aż 49,4% z nich uprawia sport regularnie. Na drugim miejscu znalazł się Białystok – 43,7%. Podium zamknęła Warszawa z wynikiem 42,4%.

W Krakowie 39,2% mieszkańców dba o to, aby systematycznie ćwiczyć. W Poznaniu – 37,9%, we Wrocławiu – 37,5%, a w Gdańsku – 32,6%.

Sport jest najmniej popularny w Bydgoszczy, Łodzi i Katowicach. W tych miastach regularnie ćwiczy odpowiednio 32,2%, 24,7% oraz 23,6%.

Jak często Polacy poddają się badaniom profilaktycznym?

 

Badania profilaktyczne umożliwiają wykrycie wielu chorób we wczesnym stadium, gdy szanse na ich wyleczenie są jeszcze duże. Jak jednak pokazują wyniki ankiety – Polacy nie są zbyt chętni do dbania o profilaktykę. 42,1% poddaje się badaniom profilaktycznym raz na kilka lat. Aż 12,8% nie robi tego… w ogóle. Tylko 31,2% dba o wykonanie badań co roku, a 14% robi to kilka razy do roku.

Polacy też stosunkowo rzadko szukają wiedzy na temat zdrowego trybu życia i odżywiania u profesjonalistów. Czerpią ją przede wszystkim z własnego doświadczenia – 40,9% oraz z internetu – 32,5%. 14,9% porad szuka u dietetyków czy lekarzy. Niewielki procent ankietowanych szuka informacji w książkach – 6,4%, w reklamach – 3,3% oraz w TV – 2%. Taki stan rzeczy może być związany z niewielką dostępnością wizyt o specjalistów (które prywatnie są drogie, a z kolei na NFZ często wymagają czekania miesiącami) oraz złymi doświadczeniami (np. bagatelizowaniem problemów zdrowotnych).

Ile sypiają Polacy?

 

60,7% Polaków sypia 7 – 8 godzin na dobę. 8,2% sypia powyżej 8h, 29,2% – deklaruje, że sypia 4 – 6 godzin na dobę, a około 1,3% nawet mniej niż 4 godziny.

Specjaliści zaznaczają, że przeciętny dorosły pomiędzy 18 a 54 rokiem życia potrzebuje mniej więcej 7 – 9 godzin snu na dobę, większość mieszkańców polskich miast zażywa więc mniej więcej tyle snu, ile należy ze względów zdrowotnych. Wciąż jednak niemal 1/3 respondentów twierdzi, że śpi krócej niż sześć godzin. Lekarze podkreślają, że każdy organizm jest inny, zdarzają się więc osoby, dla których taka ilość snu jest wystarczająca. Duży udział osób, sypiających mniej niż 6 godzin, może jednak wskazywać na to, że spora część Polaków sypia za mało. Jest to zapewne związane z trybem życia Polaków. Liczne badania pokazują, że obywatelom polski stale pracuje czasu – ze względu na obowiązki zawodowe, rodzinne oraz próby znalezienia także chwili na ulubione rozrywki.

Które działania Polacy uważają za najważniejsze dla zdrowia?

 

Ankietowanych zapytano również o to, które działania uważają za szczególnie istotne przy dbaniu o zdrowie. Aż 32,5% jako najważniejsze z nich wskazało unikanie stresu. Taki wybór związany jest z faktem, że Polacy są bardzo zestresowanym narodem. Health Report z 2022 pokazuje na przykład, że Polacy na tle Europejczyków najczęściej czują się na granicy wypalenia. Z kolei raport Workforce View 2021 wskazuje na to, że raz w tygodniu silnego stresu w pracy doświadcza około 67% Polaków, a codziennie – 22,15%.

Na drugim miejscu uplasował się sport – wskazało go 27% ankietowanych. Co ciekawe, jest to mniej niż odsetek osób uprawiających sporty regularnie. Nawet niektórzy sportowcy uznają więc, że czynniki takie jak stres albo zła dieta mogą bardziej wpływać na zdrowie niż brak ruchu.

Na trzecim miejscu znalazło się zdrowe odżywianie – wskazane przez 20,6% ankietowanych.

Unikanie papierosów i alkoholu za szczególnie ważne uznało 9,1% ankietowanych, odpowiednią ilość snu 3,6% regularne badania 2,8%, picie właściwej ilości wody 2,5%, a suplementację – 0,5%. Odpowiedzi „inne” udzieliło 1,4% ankietowanych.

Czy Polacy planują w 2023 roku więcej aktywności i zdrowszą dietę?

 

Na pytanie o to, czy w 2023 planują zwiększenie aktywności fizycznej i zmiany w diecie, aż 65,5% respondentów odpowiedziało twierdząco. Tylko 17,7% nie ma takich planów, a 16,8% ankietowanych zadeklarowało, że jeszcze nie wie. Najczęściej zmiany w tym zakresie planowali mieszkańcy Poznania – 72,7%, Wrocławia – 70,6%, Białegostoku – 67,6% oraz Łodzi – 67,5%. Najrzadziej – mieszkańcy Gdańska – 61,6%, Warszawy – 61,5%, Krakowa – 60,8% oraz Katowic – 60,4%.

Choć plany zwiększenia aktywności i stosowania zdrowszej diety są czymś pozytywnym, warto podkreślić, że ankieta była przeprowadzana w pierwszych miesiącach roku. Jak pokazują liczne statystyki, Nowy Rok to okres, w którym wielu Polaków podejmuje postanowienia dotyczące uprawiania sportu oraz zdrowego utrzymywania. Tymczasem postanowień tych dotrzymuje niewielki odsetek. (Według różnych badań: od 5% do 10%.) Sama chęć zmian wskazuje jednak już na to, że większość Polaków zdaje sobie sprawę z tego, jak ważne dla ich zdrowia, kondycji i samopoczucia są ruch oraz zdrowe odżywianie.

Podsumowanie

Badania pozwoliły lepiej poznać zwyczaje Polaków, które wpływają na ich zdrowie. W ich toku zweryfikowano także opinie na tematy takie jak działania ważne dla zdrowia. Wyniki ankiet pokazują, że większość Polaków zdaje sobie sprawę ze znaczenia takich rzeczy jak aktywność fizyczna czy prawidłowa dieta. Znaczący odsetek przynajmniej próbuje uprawiać sporty, jeżeli nie regularnie, to sporadycznie, około 2/3 Polaków dba o dietę, ponad 60% sypia minimum siedem godzin na dobę, ponad połowa mieszkańców z troski o zdrowie miast sięga po suplementy, a około 65% chciałoby zmienić na lepsze swoje nawyki dotyczące ruchu oraz odżywiania. Jednocześnie jednak warto zauważyć, że wciąż duża część Polaków (ok. 30%) pali papierosy, co czwarty Polak nie uprawia żadnego sportu, a ponad 12% nie poddaje się badaniom profilaktycznym. To pokazuje, że mimo rosnącej świadomości w kwestiach prozdrowotnych, w Polsce pozostaje w zakresie dbałości o zdrowie jeszcze wiele do zrobienia.

Komentarz eksperta 

Nawyki zdrowotne i żywieniowe wiążą się z powtarzalnym zachowaniem związanym z pozyskiwaniem i spożywaniem pokarmu. Są odpowiedzią nie tylko na głód fizjologiczny, ale także zaspokajają potrzeby społeczne oraz regulują emocje. Sposób żywienia każdego człowieka kształtuje się już od narodzin. Czy czynnik zewnętrzny taki jak inflacja jest w stanie wpłynąć na wybory żywieniowe Polaków?

Zanim przejdziemy do odpowiedzi na zadane pytanie, chciałabym przedstawić czym tak właściwie jest zdrowie. Światowa Organizacja Zdrowia klasyfikuje zdrowie jako „stan dobrego samopoczucia fizycznego, psychicznego i społecznego, a nie tylko brak chorób i dolegliwości”. Od 1948 roku została ustalona koncepcja pól zdrowotnych Lalonda, która przedstawia jego determinanty. W większości (53%) o naszym zdrowiu decyduje styl życia, w 21% środowisko fizyczne, 16% czynniki genetyczne, a opieka zdrowotna stanowi jedynie 10%.

Czy wzrost cen: jedzenia, dóbr osobistych, usług, energii, prądu, paliwa jest w stanie wpłynąć na modyfikację dotychczasowego sposobu odżywiania? Inflacja była poprzedzona pandemią. Czy ona również mogła wpłynąć na zmianę nawyków Polaków?

Firma MyBestPharm przeprowadziła badanie biorące pod uwagę wpływ inflacji na zmiany nawyków żywieniowych i zdrowotnych. Wyniki badania są zaskakujące. Połowa ankietowanych ograniczyła swoje wydatki na jedzenie z powodu drastycznych zmian cen.

A jak z nawykami zdrowotnymi?

Palenie papierosów przyczynia się do zwiększenia stanów zapalnych i powoduje wzrost wolnych rodników, które odpowiadają za procesy chorobotwórcze. Aby neutralizować negatywny wpływ palenia w organizmie należy zadbać o dietę bogatą w produkty pełnowartościowe bogate w witaminy i antyoksydanty. 30,7% osób biorących udział w badaniu przeprowadzonym przez MyBestPharm to palacze.

W utrzymaniu stanu zdrowia niezbędna jest codzienna aktywność fizyczna i wykonywanie odpowiedniej ilości kroków (10 0000 dziennie). Zaledwie 36,4% ankietowanych uprawia regularnie ćwiczenia, a aż 1/5 nie jest aktywna wcale. Za działanie prewencyjne w utrzymaniu zdrowia, najważniejsze dla respondentów jest unikanie stresu (32,5%). Sen jest najlepszą formą regeneracji dla naszego organizmu, blisko 40% ankietowanych ma nieodpowiedni czas snu.

Zalecenia Polskiego Towarzystwa Ginekologów rekomendują suplementację kwasu foliowego u każdej kobiety w wieku rozrodczym, a Światowa Organizacja Zdrowia suplementację witaminy D szczególnie w okresie jesienno-zimowym, a nawet przez cały rok u dzieci, dorosłych oraz osób starszych. Blisko 43% respondentów stosuje się do tych wytycznych i przyznaje, że stosuje regularnie suplementy diety. A co z pozostałymi 60%?

Uważam, że przeprowadzone badanie powinno być podstawą do pogłębiania wpływu inflacji oraz skutków pandemii na życie Polaków. Jak takie sytuacje przełożą się na: masę ciała, niedobory witaminowo-pierwiastkowe, zwiększenie profilaktyki diagnostycznej, mniejsze ilości wyrzucanego jedzenia, naszą aktywność fizyczną w perspektywie długofalowej?  Swoje zdrowie kształtujemy każdego dnia. Wraz ze wzrostem wiedzy, łatwiejszego dostępu do pożywienia, rozwiniętej medycynie – jesteśmy w stanie realnie wpływać na długość życia. A to ono jest dla nas najcenniejsze.

 

 

Metodologia badania

Dane zostały zebrane metodą CAWI (badania ankietowe online) na próbie 1000 respondentów w 10 największych miastach Polski. Badania przeprowadzono w okresie 18 listopada 2022 roku – 7 luty 2023 roku.

Użytek publiczny

Przedstawione w raporcie dane, treści oraz infografiki stanowią użytek publiczny i można je wykorzystywać w celach komercyjnych i niekomercyjnych ze wskazaniem autora analizy oraz źródła raportu.